sobota, 4 maja 2013

Flowers in the rain


Kolejny post z cyklu ,,Nie poznaję się na zdjęciach". Nie wiem jak to się dzieje, ale po prostu coraz bardziej się otwieram. Teraz bardzo pewnie czuję się przed obiektywem. Myślę, że w dużej mierze ma na to wpływ makijaż. 

Kiedy wybierałam się na zdjęcia, lało cały dzień. Oczywiście pomimo złych warunków, musiałam je zrobić. Deszcz zmienił trochę prawdziwy odcień mojej najnowszej spódnicy, ale na szczęście na czwartym zdjęciu widać jej rzeczywisty kolor, czyli fuksję. 

Odkąd mam trochę do wydania w ZARZE, nigdy nic nie mogłam trafić, bo po prostu nie jestem przyzwyczajona do wydawania pieniędzy w sklepach tego typu. Na szczęście zdecydowałam się zostawić tę koszulę, mimo że jest dość szeroka, ale za to jaki ma cudowny wzór! Cały zestaw jest wbrew pozorom codzienny, z wykluczeniem wianka na głowie. Uznałam, że do stylizacji będzie świetnie pasował i mam nadzieję, że się nie pomyliłam. :)

***
When I took these photos, it was a bad weather: it was raining.On the fourth photo you can see real color of my newest skirt. Recently I bought this shirt in ZARA, because I fell in love in patterns. I added the wreath, but only for photos. :)

Make-up: Marzena Pukszta










Wreath - DIY by Dominika
Shirt  - ZARA
Blouse - Seocnd hand
Belt - Second hand
Skirt- L&Y Mode
Bracelet - Mollie
Ring - DIY
Tights - Gatta
Heeled shoes - ZARA


niedziela, 28 kwietnia 2013

Trzymaj Fashion


Przełomowy post. Dlaczego? Z tego względu, że pierwszy raz poczułam się pewnie przed aparatem. Prawie przez cały rok blogowania miałam wrażenie, że nigdy nie potrafię dość dobrze stanąć przed obiektywem i w dobrym świetle przedstawić stylizacji. Nagle coś się we mnie zmieniło. Nie było tak, że się zmuszałam do tych póz, co mam nadzieję widać i że w efekcie wyszło naturalnie.

Dosyć niedawno miałam okazję usłyszeć od profesjonalisty, że po prostu nie potrafię pozować. I to było przed tą sesją. Nie przejęłam się tym, ale postanowiłam spróbować czegoś innego. I o dziwo, nie stresowałam się. Może to wynik tego, że już któryś raz spotkałam się z twórczynią tych pięknych zdjęć, której prace po prostu uwielbiam! Moją pierwszą reakcją, gdy zobaczyłam te zdjęcia, było zdziwienie. Nie wyobrażałam sobie, że mogę tak wyjść! Musicie koniecznie zajrzeć do Dominiki, która mimo, że jest młodziutka, robi już tak genialne zdjęcia.

                                                                              ***

It's my first session, when I posed. I alway thought that I can't pose and I was ashamed. Now I'm not ashamed. I very, very like these photos, because are so climatic.

                                                              Blouse - Second hand
                                                              Belt - Second hand
                                                              Skirt - Second hand, Atmosphere
                                                             High-heeled shoes - Kari

                                                            Photos: Dominika Orłowska
                                                            Make-up: Kasia Filipowicz